Najczęstsze zdanie, jakie słyszą prawnicy od frankowiczów, brzmi mniej więcej tak: „spłacam od piętnastu lat, a wciąż jestem winien więcej, niż pożyczyłem”. Brzmi jak przesada. Nie jest.
Skąd bierze się ten efekt
W kredycie indeksowanym kwota wypłacona w złotych zostaje w chwili uruchomienia przeliczona na franki. Od tego momentu saldo prowadzone jest w walucie obcej, a każdą ratę przelicza się z powrotem na złote po bieżącym kursie.
Konsekwencja jest arytmetyczna: jeśli spłacasz regularnie, saldo we frankach maleje. Ale złotówkowa wartość tego salda zależy od kursu. Gdy kurs rośnie szybciej, niż spłacasz kapitał, zadłużenie przeliczone na złote rośnie mimo terminowych wpłat.
Dwadzieścia dwa lata kursu
Poniżej kurs średni CHF/PLN z tabeli A Narodowego Banku Polskiego, liczony jako średnia z pierwszych dni stycznia każdego roku. To dane publiczne, które można samodzielnie sprawdzić w archiwum NBP.
| Rok | Kurs | Zmiana wobec 2008 |
|---|---|---|
| 2004 | 3.00 zł | +36% |
| 2005 | 2.64 zł | +19% |
| 2006 | 2.46 zł | +11% |
| 2007 | 2.40 zł | +9% |
| 2008 | 2.21 zł | 0% |
| 2009 | 2.77 zł | +25% |
| 2010 | 2.75 zł | +24% |
| 2011 | 3.05 zł | +38% |
| 2012 | 3.65 zł | +65% |
| 2013 | 3.36 zł | +52% |
| 2014 | 3.37 zł | +52% |
| 2015 | 3.82 zł | +73% |
| 2016 | 4.02 zł | +82% |
| 2017 | 4.08 zł | +85% |
| 2018 | 3.55 zł | +61% |
| 2019 | 3.81 zł | +72% |
| 2020 | 3.93 zł | +78% |
| 2021 | 4.20 zł | +90% |
| 2022 | 4.35 zł | +97% |
| 2023 | 4.72 zł | +114% |
| 2024 | 4.67 zł | +111% |
| 2025 | 4.54 zł | +105% |
| 2026 | 4.53 zł | +105% |
Dołek przypada na 2008 rok — 2,21 zł. To nie przypadek, że właśnie wtedy zawarto bardzo wiele umów: kredyt we frankach był wówczas wyraźnie tańszy w obsłudze od złotówkowego. Dziś kurs wynosi około 4,53 zł, czyli ponad dwukrotnie więcej.
Co to znaczy w praktyce
Weźmy umowę z 2008 roku. Kredytobiorca pożyczył określoną kwotę w złotych, którą bank przeliczył na franki po kursie ok. 2,21 zł. Po latach spłat saldo we frankach jest niższe — ale każdy frank tego salda kosztuje dziś ponad dwa razy więcej złotych niż w dniu podpisania umowy.
Stąd sytuacja, która wydaje się niemożliwa: sumiennie spłacane raty przez kilkanaście lat, a złotówkowa wartość długu porównywalna z kwotą wypłaconą albo wyższa.
Dlaczego sam kurs to za mało, żeby iść do sądu
To najważniejsze zastrzeżenie w całym tekście. Wzrost kursu nie jest podstawą roszczenia. Kursy walut się zmieniają, ryzyko walutowe jest wpisane w każdy kredyt w obcej walucie i nikt nie odpowiada za to, że frank podrożał.
Podstawą sporów sądowych jest co innego: sposób, w jaki bank ustalał kursużywany do przeliczeń. Jeżeli robił to jednostronnie, na własnej tabeli kursowej, bez obiektywnego wskaźnika opisanego w umowie — wtedy w grę wchodzi ocena takich postanowień jako niedozwolonych.
Kurs pokazuje więc jedynie skalę skutku. Sprawa opiera się na treści umowy, nie na wykresie.
Sprawdź swoją datę
Odszukaj w tabeli rok, w którym podpisywałeś umowę, i porównaj kurs z dzisiejszym. Jeśli różnica jest wyraźna, warto sprawdzić, jak dokładnie brzmi w Twoim dokumencie zapis o przeliczaniu rat. Analiza umowy przez kancelarię jest bezpłatna.